środa, 26 grudnia 2007

bezsennosc zimowa

nie moge spać... niebo ma pomaranczowy odblask, choc nie uswiadczysz sniegu.
napinam sie emocjonalnie, jak zwykle o tej porze roku, przesilenie zimowe i okolice to u mnie czas magiczny, niekoniecznie w wymiarze pozytywnym.
słucham siebie i zaczynam słyszec bardzo rozne rzeczy.

Brak komentarzy: